Wtorek |
6 stycznia 2009 r. |
![]() |
![]() |
Tutaj jesteś: Strona główna > Blog: stys |
|
Blogerzy
Na zapleczu (78) Michał Syska (76) Tomasz Styś (67) Rybitzky (64) Paweł L. Wróblewski (49) mikurda (34) DolnySlask24.info (30) Łukasz Andrzejewski (24) Szymon Gruszka (24) ossad (24) Łukasz Medeksza (23) Janusz Kawalec (20) Krzysztof Kuźniak (19) Andrzej Pawluszek (18) Robert Grzeszczak (14) Mateusz Rolik (13) Bartłomiej Śpionek (12) Wojciech Kazanecki (12) Szymon Sikorski (10) buton (8) Rajmund Niwiński (8) Piotr Matejczyk (8) Maciej Wełyczko (8) |
Czy znowu kryzys w dolnośląskiej służbie zdrowia? W podsumowaniu po 10. Dolnośląskim Forum Politycznym i Gospodarczym pisałem między innymi: Cytat: (...) większe wahania koniunktury w przedsiębiorstwach odczuwalne zaczną być w dopiero następnym roku, i to dla wszystkich, bez wyjątków. Dla importerów, ze względu na wysoki kurs złotego. Dla eksporterów, ze względu na recesję na rynkach zagranicznych. Dla produkujących na polski rynek, ze względu osłabienie bieżącej konsumpcji. (...) w związku z wysokim wzrostem gospodarczym, wpływy z podatków do budżetów samorządów rosły każdego roku. (...) Jednak, przewidywana recesja spowoduje zmniejszenie wpływów do budżetów (...) Z zainteresowaniem śledzę debaty budżetowe dolnośląskich samorządów, zarówno samorządu województwa, jak i samorządów gminnych/miejskich. Nie mając dostępu do danych analitycznych (założeń budżetowych), trudno jest jednak zweryfikować, czy dochody poszczególnych jednostek samorządu terytorialnego są niedoszacowane, a więc, czy zaproponowane projekty budżetów są realne, czy też stanowią jedynie element komunikacji politycznej. Mam wrażenie, że we wszystkich dyskusjach gdzieś umyka jedna zasadanicza kwestia - przewidywana sytuacja sektora ochrony zdrowia. Po pierwsze, dla praktycznie wszystkich szpitali publicznych jedynym źródłem przychodów jest kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia. Po drugie, na budżet Narodowego Funduszu Zdrowia składa się określony procent wynagrodzeń pracujących (ubezpieczonych) Polaków. W związku z tym, wzrost stopy bezrobocia w naszym kraju spowoduje niższe wpływy ze składek na konto NFZ. Fundusz będzie miał więc mniej pieniędzy do wydania. Ergo, przychody publicznej służby zdrowia spadną, zaś koszty w najlepszym przypadku zatrzymają się na poziomie ubiegłorocznym, choć w to drugie trudno jest uwierzyć, zważywszy na wzrost cen energii, gazu czy nacisk płacowy pracowników sektora. Nie można również abstrahować od sytuacji, w której służba zdrowia znajduje się w chwili obecnej. Większość szpitali, korzystając z koniuktury ostatnich lat (czyli zwiększonym przychodom) rozpoczęła procesy restrukturyzacyjne. Niektóre z nich odzyskały bieżącą płynność finansową (czyli zrównoważyła przychody i koszty), jednak nadal wisi nad nimi ogromny dług z końca lat 90-tych. Zmniejszenie poziomu przychodów w 2009 roku może spodować, że zaczną się one ponownie zadłużać.
Komentarze do wpisu
Dodaj komentarz do wpisu
|
Tomasz Styś
![]() Obecnie w biznesie. Wcześniej urzędnik samorządowy. Prowadził zajęcia na Politechnice Wrocławskiej i Międzynarodowej Wyższej Szkole Logistyki i Transportu we Wrocławiu. Pisze doktorat z zarządzania, ale powoli :-). Blogował kiedyś w serwisie Dolnoślązak.pl
Archiwum postów
|
© 2007-2008 Tomasz Styś & JAMNIK Bartłomiej Śpionek. Powered by JamnikCMS. Wszelkie prawa zastrzeżone. |
![]() |